Suwałki

krynica

poronin

koscielisko

karpacz

zakopane

Suwałki – Suwałki były stworzone nad rzeką Czarna Hańczą, w epicentrum swoich dóbr kameduli wigierscy. W 1690 r. była to mała osada licząca sobie dwa dymy. Legenda mówi, iż nazwa – Suwałki, wzieła się od słowa suwałka, która w dialekcie „dzuków” – Litwinów mieszkających na Suwalszczyźnie – oznacza zbieraninę. I w rzeczy samej, pierwsi mieszkańcy Suwałk stanowili łapankę, nie wykluczając włóczęgów i uciekinierów z różnych stron. Na szybki rozwój osady wpływało jej korzystne położenie – przy skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych. W 1700 roku wioska dzieliła się już na Suwałki Wielkie i Małe. W 1710 roku kameduli wyprosili u króla Augusta II przywilej na przekształcenie wsi w miasto. W 1715 uwolnili jego mieszkańców od pańszczyzny, ustanowili władze miejskie i wytyczyli 300 miejsc pod budowę wraz z przestrzenią rynkową i ulicami. Przyłączyli także do miasta 83 włóki lasu z przeznaczeniem ich pod grunty orne. W 1720 r. król August II potwierdził przywilej lokacyjny miasta i wypuścił mieszczan na 18 lat od podatku powiatowego. Ustanowił również cotygodniowy targ i cztery jarmarki w roku. Nadał miastu herb przedstawiający na tarczy: wizerunki św. Rocha i św. Romualda stojących za trzema górami zwieńczonymi koroną i umieszczonym nad nią krzyżem. Św. Romuald – to założyciel zakonu, św. Roch- uosabia opiekuństwo i ochronę przed zarazami. Pies u jego nóg symbolizuje wiarę, wierność i posłuszeństwo. Trzy zielone góry nawiązują bezpośrednio do zakonu kamedułów- ponieważ trzy góry z koroną są godłem tej kongregacji zakonnej. Suwałki były własnością zakonu kamedułów, aż do kasacji ich dóbr w 1796 r. przez władze pruskie. Wówczas cała Suwalszczyzna, w wyniku trzeciego rozbioru Polski trafiła w ich ręce. Do końca XVII wieku budynki Suwałk była wyłącznie drewniana – ratusz i kościół także. Dopiero zakaz budowy domów z drewna w centrum miasta (tzn. przy rynku) z 1820 r., zmienił nieco charakter miasta. Wytyczenie traktu warszawsko-kowieńsko-petersburskiego poruszyło umiejscowienie się całej nowej murowanej zabudowy wzdłuż tej ulicy obecna Kościuszki.

XVII Małopolskie Dni Dziedzictwa Kulturowego. Był sobie czas

darlowo

zawoja

orawa

szklarska

pieniny

Małopolski Instytut Kultury, Samorząd Województwa Małopolskiego, Gospodarze obiektów zapraszają na XVII edycję Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego (www.dnidziedzictwa.pl), w ramach których co roku, podczas dwóch majowych weekendów, można nieodpłatnie zwiedzać kilkanaście wybranych obiektów.

Tematem tegorocznej edycji wydarzenia będzie czas – jedna z uniwersalnych kategorii miary otaczającego nas świata. Czas jest doświadczeniem powszechnym, łączy się z pojmowaniem świata przez daną epokę, świadomością ludzi, rytmem życia, obrzędami, a także architekturą. Podczas Dni Dziedzictwa będzie nas również interesował, jak zawsze, czas historyczny zatrzymany w pokazywanych przez nas zabytkach. Zastanowimy się nad czasem: słonecznym, astronomicznym, kalendarzowym, mierzonymi za pomocą gnomonów, zegarów, kalendarzy. Przyjrzymy się także rytmom przyrody, ludowemu kalendarzowi obrzędowemu.

W 2015 roku w ramach Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego podczas dwóch weekendów (16–17 maja, 23–24 maja) zaprezentujemy 10 zabytków, zlokalizowanych na 4 trasach zwiedzania: dwóch krakowskich (obydwa weekendy), zachodniej (16–17 maja) i północnej (23–24 maja). W programie XVII Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego, oprócz zwiedzania, znajdą się warsztaty, koncerty, spacery, wycieczki, wystawy.

16–17 maja 2015 (trasa krakowska)
Na trasie krakowskiej podczas pierwszego weekendu Dni Dziedzictwa, 16–17 maja, będzie można zwiedzić kościół pw. św. Marka Ewangelisty (ul. św. Marka 10, Kraków), posłuchać o historii tego niezwykłego miejsca i wspólnot tu żyjących oraz zwiedzić na co dzień niedostępne przestrzenie tzw. Giedroycianum, sanktuarium Michała Giedroycia, pobożnego zakonnika z XV wieku.
Kościół pw. św. Marka jest kościołem uniwersyteckim, filią parafii bazyliki Mariackiej. Podczas weekendu zapraszamy zwiedzających do odkrywania na co dzień niedostępnych przestrzeni kościoła, udziału w oprowadzaniach tematycznych z gospodarzami – Siostrami Jadwiżankami i członkami Bractwa św. Zofii (założonego w 1410 r.). Zapraszamy także na spacer, który poprowadzi historyczka sztuki, dr Beata Frey-Stecowa. W sobotę o godz. 19.15 chętni będą mogli posłuchać koncertu muzyki dawnej w wykonaniu zespołu Perfugium.

Kolejnym obiektem na tej samej trasie będzie cerkiew prawosławna pw. Zaśnięcia NMP w Krakowie (ul. Szpitalna 24, Kraków), która swoim wyglądem zewnętrznym w niczym nie przypomina klasycznej świątyni prawosławnej. Wkomponowana w jedną z pierzei ulicy Szpitalnej, o tym, że jest budynkiem sakralnym, informuje tylko za sprawą zawieszonej na froncie kamienicy niewielkiej ikony z wizerunkiem Bogurodzicy. Cerkiew kryje fascynujące wnętrze, w którym tradycyjne malarstwo cerkiewne oraz dawne historyczne wyposażenie koegzystuje z nowoczesnym malarstwem Jerzego Nowosielskiego i współczesnymi witrażami.
Podczas Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego zainteresowani będą mogli wejść do pracowni ikonograficznej i posłuchać o historii ikony, wziąć udział w warsztatach śpiewu cerkiewnego (sobota i niedziela), kończących się krótkim koncertem uczestników warsztatów w niedzielę o godz. 17.00. Tego samego dnia o godz. 16.00 z cerkwi wyruszy spacer Czasu już więcej nie będzie śladami Jerzego Nowosielskiego, który poprowadzi historyczka sztuki, Jagoda Żarnowiecka. Stałym punktem programu będą oprowadzania z przewodnikiem i z gospodarzem miejsca – księdzem Jarosławem Antosiukiem.

16–17 maja 2015 (trasa zachodnia)
Na trasie zachodniej zwiedzający będą mieli okazję zobaczyć kolonię robotniczą i fabrykę Bata w Chełmku (ul. Topolowa, Chełmek, powiat oświęcimski). Historia firmy Bata ma swój początek w Zlinie, mieście położonym na czeskich Morawach. To właśnie tam pod koniec XIX wieku powstał niewielki zakład szewski, który z czasem rozrósł się i stał się światowym imperium obuwniczym. Do ogólnoświatowej sieci fabryk Bata dołączyła niewielka wówczas wieś koło Oświęcimia. To właśnie w Chełmku w 1932 roku swoją działalność rozpoczęła pierwsza fabryka koncernu w Polsce. Na przestrzeni kilku lat powstały tam nowocześnie zarządzany zakład produkcyjny, osiedle i hotele robotnicze.
Zwiedzający podczas XVII Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego będą mogli przejść dwiema trasami: po terenie dawnej fabryki Bata oraz dawnej kolonii robotniczej. Ciekawostką będzie możliwość wejścia do domu w kolonii oraz kotłowni, znajdującej się na terenie fabryki (obowiązuje rezerwacja). Miłośników aktywnego zwiedzania zapraszamy w niedzielę 17 maja na wycieczkę geologiczną po Wzgórzu Skała z Markiem Szuwarzyńskim.

Kolejnym obiektem na tej trasie będzie zespół zabudowań podworskich w Bobrku (ul. Nadwiślańska 5, Bobrek, powiat oświęcimski). Na przestrzeni kolejnych stuleci Bobrek zmieniał właścicieli. Przedstawiciele rodów Ligęzów, Potulickich, Wielopolskich, Ogińskich i Sapiehów ukształtowali krajobraz i zabytkową zabudowę dzisiejszego Bobrka.
Zespół zabudowań podworskich, o których chcielibyśmy Państwu opowiedzieć podczas majowych spacerów, tworzą: zabytkowy pałac wraz z oficyną, park, czworaki, drewniany spichlerz oraz kościół pw. Przenajświętszej Trójcy. Z uwagi na stan zachowania niektórych obiektów, nie będzie możliwe zwiedzanie ich wnętrz. Zachęcamy Państwa do obejrzenia prywatnej kolekcji etnograficznej prezentowanej w zabytkowych czworakach.

Synagoga i Muzeum Żydowskie w Oświęcimiu (pl. ks. J. Skarbka 5, Oświęcim, powiat oświęcimski) to trzeci obiekt na trasie zachodniej. W XIX i XX wieku Oświęcim był ważnym ośrodkiem religijnym judaizmu na terenach Galicji Zachodniej. Na terenie gminy żydowskiej działały stowarzyszenia dobroczynne, religijne, kulturalne i sportowe, jak również partie polityczne o zróżnicowanym zabarwieniu ideowym. Podczas Dni Dziedzictwa zapraszamy Państwa do synagogi Chewra Lomdej Misznajot, Muzeum Żydowskiego i domu rodziny Klugerów – miejsc, które w przywracaniu pamięci o Żydach z Oświęcimia odgrywają rolę szczególną.
W Muzeum Żydowskim możemy obejrzeć dwie nowoczesne ekspozycje, pierwsza z nich to Oszpicin – tak Żydzi w języku jidysz nazywali Oświęcim. Opowiada o żydowskiej przeszłości miasta, której początki sięgają I połowy XVI wieku. Druga – Nowe życie – to swoista mozaika złożona z osobistych relacji byłych mieszkańców Oświęcimia, żyjących obecnie w Izraelu. Dla dzieci na sobotę 16 maja przygotowaliśmy warsztaty dotyczące czasu i kalendarza żydowskiego. Warta podkreślenia jest możliwość zwiedzenia cmentarza żydowskiego w towarzystwie dr. Jacka Proszyka.

23–24 maja 2015 (trasa krakowska)
Czy z pomiarami czasu nie kojarzy się najbardziej obserwatorium astronomiczne, jak mawiano kiedyś – gwiazdarnia, miejsce obserwacji planet, ich ruchu i zaćmień oraz sporządzania precyzyjnych obliczeń matematycznych? A to konkretne, krakowskie dawne Obserwatorium Astronomiczne w Collegium Śniadeckiego zlokalizowane przy ul. Kopernika 27 ma jeszcze tę właściwość, że to właśnie z niego przez lata, począwszy od 12 lutego 1946 roku, nadawano radiowy sygnał czasu. A czy Ogród Botaniczny ma jakiś związek z tematem czasu? Ależ tak! Kryją się w tamtejszych szklarniach prehistoryczne sagowce, których początki sięgają ery paleozoicznej, zwane stąd żywymi skamieniałościami.
W sobotę i w niedzielę, w samo południe, rekonstrukcji nadawania radiowego sygnału czasu dokona dr Jan Mietelski, pracownik dawnego Obserwatorium Astronomicznego, który 1 kwietnia 1984 roku wykonał tę czynność po raz ostatni. Oprócz spacerów i oprowadzań z klimatologami, astronomami, botanikami, będzie można również indywidualnie poczytać o historii tego miejsca, zwiedzając przygotowane przez organizatorów wystawy, spacerując po Muzeum Ogrodu Botanicznego.

Po spacerze w Ogrodzie Botanicznym warto udać się do Collegium Maius w Krakowie (ul. Jagiellońska 15, Kraków), gdzie czas i jego upływ można poczuć na każdym kroku. Na dziedzińcu godziny odmierza grający zegar z drewnianymi figurami, do pomiaru czasu służą także różne typy zegarów mechanicznych i słonecznych rozmieszczonych na ekspozycji muzealnej.
Podczas Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego zapraszamy Państwa na spacer z przewodnikiem po zakamarkach tej ciekawej budowli, na której odcisnęły się ślady wszystkich epok, od XIV wieku począwszy. Trasa wiedzie od mieszkania św. Jana z Kęt, w którym obecnie znajduje się kaplica, przez reprezentacyjną rektorską klatkę schodową, do salonu Muzeum – Sali Zielonej, pełnej cennych dzieł sztuki, w której zaprezentowane zostaną zegary słoneczne.

23–24 maja 2015 (trasa północna)
Na trasie północnej zostanie zaprezentowana kaplica pw. Nawiedzenia i Zwiastowania NMP w Dalewicach (Dalewice, powiat proszowicki), która od początku swego istnienia należała do parafii w Niegardowie, pełniąc rolę kościoła filialnego. Pierwsza budowla została zniszczona, prawdopodobnie przez kalwinów, w latach sześćdziesiątych XVI wieku. Obecna świątynia pochodzi z połowy XVII wieku i, co ciekawe, do naszych czasów przetrwała bez zasadniczych zmian architektonicznych. To, co jednak najpiękniejsze i najcenniejsze, kryje się w jej wnętrzu. Sufit i ściany pokrywa polichromia pochodząca z drugiej połowy XVII wieku. Na szczególną uwagę zasługują wielkoformatowe przedstawienia postaci świętych.
Podczas weekendu 23–24 maja chętni będą mogli zwiedzić na co dzień niedostępną kaplicę w towarzystwie przewodnika, historyka sztuki bądź konserwatora malowideł ściennych. 23 maja odbędzie się w Dalewicach uroczyste wręczenie Nagrody Województwa Małopolskiego im. M. Korneckiego za wybitne osiągnięcia w dziedzinie ochrony i opieki nad zabytkami architektury drewnianej Małopolski. Wydarzeniu będzie towarzyszyć koncert Bogumiły Gizbert-Studnickiej i Pauliny Tkaczyk.

Książ Wielki, położony przy trasie Kraków – Kielce, to kolejne miejsce, do którego zapraszamy Państwa podczas tegorocznej edycji Dni Dziedzictwa. To właśnie tu, na wzgórzu otoczonym drzewami i stawami, znajduje się jeden z ciekawszych zabytków doby renesansu w Małopolsce – zespół pałacowy w Książu Wielkim (ul. W. Witosa 10, Książ Wielki, powiat miechowski), na który składają się, oprócz samego pałacu, także dwa pawilony: kaplica pw. św. Piotra Apostoła i św. Zofii, dawna biblioteka, a także pozostałości dawnego ogrodu, który liczył sześć poziomów. Podziwiając architekturę założenia, ma się wrażenie, że czas zatrzymał się tu w sposób wyjątkowy. Okazała rezydencja odsyła nas swą formą do momentu, w którym w sztuce powrócił klasyczny zachwyt symetrią, harmonią i proporcją.
Po obiekcie oprowadzą zwiedzających gospodarz miejsca Wioletta Kozłowska oraz historyk sztuki i archeolog Monika Kamińska. Dzieci będą mogły wziąć udział w warsztatach architektonicznym i tańców renesansowych. Dodatkową atrakcją będzie wycieczka (obowiązuje rezerwacja) szlakiem I Kompanii Kadrowej, która wyruszy z Krakowa, przez Michałowice, Słomniki, Miechów do Książa Wielkiego.

A na koniec zapraszamy do Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie (pl. T. Kościuszki 7–8, Jędrzejów, powiat jędrzejowski, województwo świętokrzyskie), w którym pojęcie czasu nabiera szczególnego znaczenia. To właśnie z zainteresowania astronomią i gnomoniką zrodziła się pasja i niezwykła kolekcja zegarów słonecznych rodziny Przypkowskich. Początki obecnej ekspozycji astronomiczno-gnomonicznej sięgają 1895 roku. Feliks Przypkowski, z zawodu lekarz, z zamiłowania astronom, gromadził zabytkowe instrumenty astronomiczne, zegary, książki.
Przybywając do Jędrzejowa, będą mogli Państwo nie tylko obejrzeć jedną z najbogatszych kolekcji zegarów słonecznych na świecie, ale także w sposób doświadczalny poznać możliwości gnomoniki. W ramach XVII Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego, po uprzedniej rezerwacji, chętni będą mogli zwiedzić mieszkanie rodziny Przypkowskich i podziwiać kolekcję zegarów słonecznych niegdyś do nich należących. Szczególną atrakcją będzie możliwość zwiedzenia biblioteki i prezentacja wybranych dzieł z zakresu gnomoniki. W niedzielę 24 maja, w zrekonstruowanym niedawno Ogrodzie Czasu, odbędzie się piknik gnomoniczny, podczas którego astronom Rafał Zaczkowski opowie m.in. o praktycznym zastosowaniu zegarów słonecznych – jędrzejowskich „słoneczników”, a dzieci będą mogły wziąć udział w warsztatach dotyczących zegarów i czasu.

Udział w wydarzeniu jest bezpłatny.

Historia turystyki w Tatrach

polanczyk

kazimierz

kielce

bialce

urlop

Pierwszymi ludźmi, którzy zaczęli przybywać w Tatry od XVI w. (lub wcześniej) byli myśliwi, pasterze, poszukiwacze skarbów, zbieracze ziół, górnicy, później również naukowcy i miłośnicy przyrody czyli turyści. Za początek turystyki tatrzańskiej przyjmuje się wycieczkę Beaty Łaskiej i towarzyszących jej osób z Kieżmarku do Zielonego Stawu w Dolinie Kieżmarskiej w 1565r. Podobne wycieczki urządzano zapewne już wcześniej, lecz nie zachowały się o nich żadne konkretne przekazy. Następna wiadomość dotyczy dopiero lat 1596-1600, kiedy to Adam Kunisch prowadził swych uczniów na wycieczki w Tatry. W tychże latach urządzano też wycieczki szkolne z Rzeszowa prawdopodobnie tylko do dolin.

Najwcześniejsze wiadomości o wejściu na szczyty tatrzańskie (Kieżmarski Szczyt, Sławkowski Szczyt, Krywań, Łomnica) pochodzą z wieku XVII i XVIII. Podejmowano je z południowej strony Tatr, ze Spisza i Liptowa. Podobnie ówczesne wyprawy naukowe kierowały się w Tatry jedynie od południa. Od XVI aż prawie do końcowych lat XVIII stulecia nie słychać o żadnym turyście czy naukowcu udającym się w Tatry od północy przez Podhale i zapadłą wioskę Zakopane. Nawet gdy górnicy i poszukiwacze skarbów zdążali w Tatry od północy, to zazwyczaj przez Witów, Bukowinę lub Jurgów, z ominięciem Zakopanego.

Dopiero na przełomie XVIII i XIX stulecia udają się badacze w Tatry od północy, obierając szlak przez Podhale i Zakopane. Były to wprawdzie podróże naukowo-badawcze, trudno je jednak pominąć w dziejach turystyki, gdyż wywarły wpływ na rozwój w latach następnych ruchu czysto już turystycznego.

Pomijając podróże dla celów czysto naukowych czy służbowych wydaje się, że nawet przed 1800r. wyprawiano się z Krakowa w Karpaty. Trudno też przypuszczać, żeby wśród studentów krakowskich rodzin właścicieli dóbr podhalańskich czy miejscowego duchowieństwa i urzędników w Nowym Targu bądź w Nowym Sączu nie znaleźli się już wówczas amatorzy wycieczek w Tatry, skoro od dawna udawali się tam z Krakowa przez Podhale poszukiwacze skarbów, zielarze, górnicy, urzędnicy królewscy i wreszcie naukowcy. Od 1806r. podejmują coraz częściej wycieczki w Tatry od północy (zwłaszcza do Morskiego Oka) nawet dostojnicy państwowi ze swoimi świtami – niewątpliwie jako pionierzy.

Najdawniejszy wykaz osób udających się do Morskiego Oka przez Bukowinę pochodzi z lat 1806-1827. Jest nim księga z leśniczówki w Bukowinie z wpisami gości.

Na początku XIX stulecia wiodące w Tatry od północy szlaki turystyczne omijały Zakopane. Jeden prowadził z Nowego Targu przez Czarny Dunajec i Witów do Doliny Kościeliskiej, drugi z Nowego Targu przez Poronin i Bukowinę do Morskiego Oka. Czasem zbaczano też do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Trzeci szlak turystyczny, wiodący z Nowego Targu przez Poronin wprost do Zakopanego, choć znany wcześniej, wszedł w szersze użycie dopiero po zakupie dóbr zakopiańskich w 1824r. przez Emanuela Homolacsa, który następnie zbudował w Kuźnicach dwór. W związku z tym, w dotychczasowym zwykłym programie wycieczek w Tatry Polskie, obejmującym jedynie Morskie Oko (z Doliną Pięciu Stawów Polskich) i Dolinę Kościeliską, pojawił się trzeci punkt docelowy: osiągane poprzez zakopiańskie Kuźnice coraz „modniejsze” Wywierzysko Bystrej, zwane początkowo źródłem Białego Dunajca. W następnych latach śmielsi, ale nieliczni turyści ciągnęli tą trasą dalej – przez Dolinę Kondratową na Giewont i Czerwone Wierchy. Z czasem powstał też szlak łącznikowy: z Kuźnic przez Zawrat do Morskiego Oka.

Noclegi u podnóża Tatr znajdowano w nielicznych leśniczówkach i gospodach, albo w prymitywnych chatach góralskich, wyjątkowo w dworach, jak np. Homolacsów w Kuźnicach lub Tetmajerów w Łopusznej.

W głębi Tatr nocowano pod gołym niebem, w kolebach skalnych, lub w szałasach pasterskich czy szopach. W latach 1836-1865 nad Morskim Okiem znajdowało się pierwsze niezagospodarowane schronisko tatrzańskie, a właściwie szopa postawiona przez Edwarda Homolacsa z okazji odwiedzin dostojnika austriackiego. W Starych Kościeliska istniała karczma pełniąca role pierwszego zagospodarowanego schroniska w Tatrach. Żadnych znakowanych szlaków turystycznych oczywiście nie było, a funkcje przewodników pełnili dorywczo górale, często zupełnie do tego nie przygotowani.

Do spopularyzowania Tatr wśród społeczeństwa przyczyniły się w tym okresie coraz liczniej publikowane wspomnienia z wycieczek tatrzańskich oraz opisy Tatr i górali podhalańskich. Uwagę społeczeństwa na Tatry Polskie i Podhale zwracały też prace polskich naukowców, a także utwory literackie.

W latach 1800-1840 Tatry wraz z góralszczyzną podhalańską, weszły na dobre w zakres polskich zainteresowań naukowo-badawczych, artystycznych i turystycznych.

Lata 1840-1870 jest to okres nie tylko coraz silniejszego rozwoju polskiej turystyki tatrzańskiej, lecz również lata, w których Zakopanego jako ośrodek tego ruchu zdobywa pozycje przodującą, a niemal wyłączną.

Komunikacja do Zakopanego i Tatr, niewiele się poprawiła, udogodnień dla turystów też nie przybyło, a mimo to, ruch turystyczny rozwijał się coraz żywiej, koncentrując się wkrótce w Zakopanem.

Oprócz turystów coraz liczniej przyjeżdżali letnicy (głównie z Krakowa), a także kuracjusze leczący się świeżym powietrzem i żentycą (serwatka z mleka owczego, używana przez pasterzy w Tatrach. Przy wyrobie sera owczego na halach otrzymuje się żentycę słodką, która następnie kwaśnieje).

Wielki Beskid Mały

Kierując się na południe Polski od strony Śląska lub Krakowa, trafiamy na widniejący w oddali wspaniały pas górski, jaki tworzą nachodzące na siebie pasma Beskidów. Ów region rozciąga się pomiędzy rzeką Sołą na zachodzie a Sakwą na wschodzie i, choć jego góry – jak sama nazwa wskazuje – nie imponują wysokością, cieszy się on rosnącą popularnością.

Beskidzkie trasy przebiegają przez wioski mieszczące się na stokach gór. Prowadzą urokliwymi dolinami rzek wijącymi się i wznoszącymi na wysokie górskie przełęcze, które wynagradzają zmęczonego wędrówką turystę imponującymi widokami. W Beskidzie czas płynie inaczej, wolniej, ludzie stają się serdeczni, nawet jedzenie smakuje lepiej. Na spragnionego wrażeń, ale też wytchnienia turystę czekają nie lada atrakcje. Jedną z nich jest Góra Żar, szczyt leżący niedaleko Żywca i wznoszący się ponad Czernichowem, Międzybrodziem Żywieckim oraz Międzybrodziem Bialskim. Ze szczytu rozpościera się piękna panorama okolicy, na miejscu znajduje się również zbiornik wodny Elektrowni Szczytowo-Pompowej Porąbka-Żar, tor saneczkowy i liczne trasy rowerowe. Ciekawą atrakcją są również paralotniarze, którzy wybrali szczyt na rozwijanie swojej pasji. Kolorowe paralotnie dodatkowo urozmaicają i tak już piękny widok.

W Beskidzie Małym warto odwiedzić wieś Rzyki, której walory przyciągały przez wiele lat samego Jana Pawła II. To właśnie tutaj znajduje się stara kuźnia, przy której Papież odpoczywał po licznych górskich wędrówkach oraz jego ulubiony szczyt o urozmaiconych trasach – Jawornica, zwany od 1981 roku Groniem Jana Pawła II.Jest to jedyny w Polsce szczyt nazwany imieniem naszego wielkiego Polaka. Przy schronisku na Leskowcu krzyżują się liczne szlaki turystyczne, a wśród nich Szlak Białych Serc z Rzyk Jagódek, przystosowany do umiejętności osób starszych i niepełnosprawnych. Wysiłek piechurów zostanie wynagrodzony na szczycie, gdzie znajduje się Sanktuarium, w kaplicy którego jest fotel, na którym Jan Paweł II siedział podczas wizyty w Skoczkowie 1995 roku oraz ołtarz z inskrypcją: „Jest nas troje: Bóg, góry i ja”. Kierując się przez Leskowiec w stronę Przełęczy Kocierskiej natrafiamy na Czarny Groń, który przyciąga wielu turystów. Okoliczne szczyty takie jak Klimaska, Turoń, Pracica czy Potrójna to wspaniałe miejsce na piesze i rowerowe wycieczki. Z pewnością niejednego zaskoczy możliwość uprawiania narciarstwa w tym terenie, gdzie na stokach Leskowca, swoja przygodę pierwsi narciarze rozpoczęli już 1953 roku na pierwszym w Beskidach wyciągu zaczepowym.

– Szczyt Pracicy, choć nie najwyższy, daje do dyspozycji wiele szlaków, a zimą tras narciarskich. U podnóża Czarnego Gronia znajduje się zaś park linowy, korty tenisowe, lodowisko, oberża, hotel czy nawet spa. Jest to więc miejsce zarówno dla rodzin z dziećmi, par, czy wytrawnych piechurów i narciarzy – tłumaczy Elżbieta Wisiorek, Wiceprezes kompleksu Czarny Groń znajdującego się u podnóża góry.

Na wschodzie Beskidu Małego coś dla siebie znajdą grotołazi. Celem ich wyprawy powinna stać się Grota Komonieckiego, czyli jaskinia leżąca 700 m n.p.m., na południowy wschód od szczytu Łamana Skała. Grota ma powierzchnię 115 m kwadratowych, 2 metry wysokości i 15 szerokości. Uroku jaskini dodaje strumień potoku Dusica spływający po płycie skalnej, który zamarza w zimie i tworzy niepowtarzalne formy lodowe. Nieopodal groty znajduje się wodospad Dusicy – największa taka atrakcja w Beskidzie Małym. Oprócz najbardziej popularnej Jaskini Komonieckiego region oferuje grotołazom trzy inne groty – Czarne Działy I, II i III.

Po górskich wycieczkach można zapragnąć odpoczynku nad wodą. Malownicze Jezioro Międzybrodzkie rozlewa się na długości ok. 5 km i z powodzeniem przyciąga zmęczonych piechurów piaszczystymi i trawiastymi plażami, a także widokiem błękitnej tafli na tle szczytów.

Beskid Mały to wspaniałe miejsce dla wymagających turystów, którzy chcą się zmęczyć na trasach, ale także dla całych rodzin – seniorów i dzieci. Trasy górskie są zróżnicowane i każdy da sobie na nich radę, a zdobyte szczyty oferują dodatkowe atrakcje, takie jak trasy saneczkowe, piękne widoki, smaczne jedzenie i serdecznych ludzi w schroniskach.

krynica

zdrój

szlaki

rowerowe

historia

Atrakcje i rozrywka w Krynicy Zdrój

agroturystyka

atrakcje

podróże

turystyka

wczasy

Krynica Zdrój (znana jako Krynica noclegi Górska) leży w rejonie Popradzkiego Parku Krajobrazowego w Beskidzie Sądeckim, w dolinie rzeki Kryniczanka i jego dopływów. Otoczona jest przez malownicze wzgórza Góry Parkowej i Krzyżowej. Jest znana jako jeden z najlepiej znanych górskich ośrodków uzdrowiskowo – turystycznych w Polsce, cenionym zarówno przez amatorów „białego szaleństwa”, jak i osoby szukające możliwości uprawiania aktywnej turystyki. W ostatnich latach można zauważyć jej coraz bardziej dynamiczniejszy rozwój, głównie w zakresie szeroko rozumianej infrastruktury sportowej i rekreacyjnej oraz różnych form lecznictwa.

Perła polskich uzdrowisk – bo takie miano zyskała – nie jest jednak typowym uzdrowiskiem. Mimo, iż osoby szukające możliwości podreperowania zdrowia wyjadą stąd w pełni usatysfakcjonowane, to obecnie Krynica rozwinęła swoją ofertę bardziej pod kątem aktywnej turystyki i profesjonalnego zaplecza odnowy biologicznej.

Jedną z największych inwestycji Polski południowej, która związana jest dynamicznym rozwojem Krynicy jest z pewnością kolej gondolowa na Jaworzynę Krynicką z licznymi trasami narciarskimi. Do rozwoju aktywnej strony miasta przyczyniła się również wybudowana, nowoczesna hala sportowo-widowiskowa, w której znajduje się między innymi sztuczne lodowisko, profesjonalna siłownia.

noclegi Krynica znajduje się bardzo wysoko w rankingu ośrodków sportów zimowych. Ogromna liczba niedawno wybudowanych nowoczesnych wyciągów narciarskich do szusowania na nartach i snowboardzie daje miastu w tym zakresie dużą przewagę nad wieloma innymi miastami.

Trasy narciarskie położone m.in. na Jaworzynie Krynickiej, Słotwinach oraz w centrum miasta, przystosowane są zarówno dla wytrawnych narciarzy, jak i dla tych, którzy „stawiają pierwsze kroki”. Można na nich organizować profesjonalne zawody o randze międzynarodowej (niektóre posiadają akredytacji FIS). Z pewnością wspaniałe i dobrze przygotowane trasy docenią również snowboardziści, którzy mogą korzystać z już istniejącej rynny i SNOWPARKU (więcej w części Sport i Rekreacja).

Krynica to jednak nie tylko zima, dla osób szukających również innych atrakcji polecić możemy: fantastyczne górskie trasy rowerowe, liczne szlaki turystyczne i trasy spacerowe (idealne np. do uprawiania coraz bardziej popularnego Nordic Walking), baseny, korty tenisowe, stadniny koni, sankostrada, kolej linowa na Górę Parkową i wiele innych.

Miasto dba o podstawy, które przyczyniły się do jego rozwoju i wykorzystując doskonałe, nowoczesne zaplecze hotelowe, atuty miana „Perły polskich uzdrowisk”, najnowszą wiedzę z dziedziny kosmetyki i kosmetologii oraz dobroczynne działanie, unikalnych w skali międzynarodowej, wód mineralny rozbudowuje sukcesywnie ofertę, dzięki której można poprawić stan ciała i umysłu.

Obecnie Krynica Zdrój jest już ośrodkiem mogącym się pochwalić usługami SPA na najwyższym światowym poziomie. Chętni mogą skorzystać z bardzo szerokiego zakresu usług zabiegów, wymieniając choćby: inhalacje, zabiegi borowinowe, zabiegi światło- i elektrolecznicze, hydroterapię, kąpiele mineralne z zawartością CO2 pochodzenia naturalnego, masaże podwodne, masaże wirowe, masaże gorącymi kamieniami, masaże relaksacyjne, bicze szkockie, kąpiele perełkowe, kąpiele czterokomorowe i wiele innych, gdzie wszystkich nie sposób wymienić.

Zachęcamy Państwa do przeglądnięcia zdjęć w galerii, które chociaż w małym stopniu powinny oddać piękno Krynicy Zdrój.

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi